Oil Rush – recenzja

·
0

Na wstępie pragnę dodać, że jestem ogromnym fanem dynamicznych RTSów, co miało wpływ na moje ogromne oczekiwania w związku z dziełem Unigine Corp. Rozwój ich produkcji śledziliśmy bardzo intensywnie od listopada zeszłego roku, kiedy zaproszono nas do udziału w testach. Jak bardzo projekt zmienił się w ciągu 4 miesięcy? Oj, znacznie!

Oil Rush to niezwykle dynamiczna strategia czasu rzeczywistego, której akcja toczy się w post-apokaliptycznym świecie. Z naszej planety nie pozostało zbyt wiele. Kontynenty przemieniły się w masę rzadko rozmieszczonych wysepek, więc głównym środkiem transportu stały się łodzie, skutery i pojazdy latające. Ludzkość podzieliła się na frakcje walczące o wpływy i bogactwo. Najcenniejszą rzeczą stała się ropa – kto ma jej najwięcej, ten dyktuje warunki…

Fabuła

W trybie singleplayer przyjdzie nam wcielić się w postać Kevina, młodego oficera armii Rekinów – jednej z kilku frakcji. Nasze zadania skupiają się głównie na oczyszczaniu konkretnych miejsc planety z jednostek wroga, przejmowaniu fabryk czy nadzorowaniu wydobycia czarnego złota. Fabuła jest mocno przewidywalna, ale mimo to kampanię oceniam na dobrą. Jest kilka zwrotów akcji, są fajne cut-scenki, no i mamy dialogi. Czego więcej można wymagać od RTSa?

Rozgrywka

Twórcy pozwolili sobie na pewne uproszczenia rozgrywki, które zresztą wyszły im znakomicie. Mowa o systemie zarządzania jednostkami. Nie mamy możliwości wysłania, np. okrętów w dowolne miejsce na mapie. Nasze oddziały mogą poruszać się wyłącznie między platformami, owszem możemy je w każdej chwili zawrócić, jednak w dalszym ciągu przemieszczamy je pomiędzy fabrykami bądź odwiertami. Ponadto niektóre typu pojazdów tworzone są jako cały oddział i nie mamy możliwości podzielenia ich na części elementarne. Mowa o gatunku najbardziej powszechnym w grze – mobilnych skuterach wodnych.

Wszystkich naszych podwładnych tworzymy w fabrykach nawodnych. Jest ich kilka rodzai, a każdy pozwala tworzyć wyłącznie dany typ jednostek. Mamy fabryki łodzi ciężkich, skuterów, helikopterów, lekkich samolotów i jeszcze parę innych, które do odkrycia pozostawiam Wam.

Jak wygląda obrona/zdobywanie kolejnych platform? Mechanizm działa prosto, poza podwładnymi do obrony możemy postawić wieżyczki strażnicze. Są ich trzy typy: bunkier KM, moździerz oraz działo AA. Każdą możemy ulepszać w celu poprawy jego statystyk. Takich budynków możemy postawić maksymalnie 5 dla każdej platformy produkcyjnej. Odwierty nie mają takiej możliwości.
Natomiast zdobywanie polega w zasadzie na posłaniu całej chmary swoich żołnierzy na daną fabrykę wroga. Kiedy docierają na miejsce automatycznie przystępują do inteligentnego ataku. Dlaczego „inteligentnego”? Nasi dzielni kompani zaatakują pierw najsłabsze jednostki. Ich taktyka wbrew pozorom jest bardzo przemyślana. Zresztą to nie ma znaczenia, bo i tak nie można jej zmienić i wróg postępuje identycznie.

Awanse i umiejętności specjalne

Czas omówić pokrótce system zdobywania punktów umiejętności, które pozwalają nam na używanie specjalnych umiejętności (pasywne oraz aktywne). Są one swoistą nagrodą za niszczenie jednostek wroga. Drzewo umiejętności jest całkiem pokaźne i liczy sobie trzy gałęzie, każda ma wpływ na oddzielne statystyki naszych wieżyczek, jednostek i inne skille aktywne. Z pośród tych ostatnich mogę podać przykład umiejętności „Sabotaż”, która na krótki czas blokuje produkcje jednostek wroga na danej platformie, czy np „Propaganda” zwiększająca tymczasowo statystyki naszych jednostek w polu działania. Trochę tego jest i warto się w to bawić z uwagi na ogromny wpływ w późniejszym etapie rozgrywki.

Waluta

Jak już wspominałem główną walutą jest tutaj ropa. W zasadzie jest ona jedynym minerałem w grze. Jej przychód (wydobycie) zwiększamy poprzez zajmowanie kolejnych odwiertów. Czarne złoto pozwala nam używać umiejętności, produkować jednostki oraz budować wieżyczki. Wróg odcięty od ropy to łatwy cel.

Multiplayer/Skirmish

Każdy gracz wie, że najważniejszym elementem strategii jest… rozgrywka wieloosobowa, której w Oil Rushu nie zabrakło. Prawdę mówiąc sztuczna inteligencja niestanowi zbyt wielkiego wyzwania dla starego wyjadacza. Tutaj na ratunek przybywa Skirmish oraz tryb sieciowy. W zasadzie nie ma co tu wiele pisać. Gra oferuje całkiem pokaźny zbiór różnych mapek. Mamy możliwość konfiguracji drużyn i zasad rozgrywki. Jest po prostu standardowo, czyli na plus!

Oprawa audio-wizualna

W zasadzie tutaj Oil Rush wygrywa starcie. Grafika jest piękna i skaluje się do sprzętu. Pomimo stosunkowo dobrego sprzętu zmuszony byłem grać na ustawieniach pomiędzy średnimi, a wysokimi. Mimo to gra prezentowała się znakomicie. Graficznie i dźwiękowo trzyma poziom najwyższej półki, dorównuje nawet grom klasy AAA. Jedyną rzeczą do której można się doczepić jest optymalizacja.

 

Podsumowanie

Dzieło rosyjskiego Unigine Corp. to produkcja naprawdę najwyższych lotów. Ciężko doszukać się jakichkolwiek niedoróbek czy błędów. Kampania dla jednego gracza oferuje około 7 godzin rozgrywki. Multiplayer jest w stanie dać o wiele więcej zabawy.
Myślę, że Oil Rush jest jedną z najciekawszych premier indie tego roku. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że w kategorii RTS 2012 roku jest grą nie do obalenia.
Zakupu tego perełka dokonać możecie w sklepie Steam (klik), aktualna cena to 15,99€. Serdecznie polecam!


Werdykt


Plusy:
• klimat post-apo
• rozsądne AI
• achievements
• znakomity system umiejętności
• innowacyjne uproszczenie starego modelu RTS
• dobrze zbalansowana kampania dla jednego gracza
• duża różnorodność jednostek, wieżyczki, i inne bajery

Minusy:
• optymalizacja
• spore wymagania, jak na indie?

Ocena końcowa: 90/100